Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tatry z dziećmi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tatry z dziećmi. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 marca 2019

Wielka wyprzedaż! Likwidacja Sklepu Małego Wędrownika!


Sklep Małego Wędrownika działa od 10 lat. Prowadzenie Sklepu było dla całego Zespołu świetną przygodą. Z ogromną przyjemnością testowaliśmy sprzedawane produkty i udzielaliśmy wsparcia naszym wspaniałym Klientom. Wielu z nich wracało do Sklepu na kolejne zakupy.

Ze względu na nasze zaangażowanie w inne projekty, nie jesteśmy w stanie poświęcić naszemu Sklepowi tyle uwagi, na ile zasługuje. Dlatego z wielką przykrością zdecydowaliśmy o jego likwidacji. Wyprzedajemy wszystkie kolekcje i nie zamawiamy już nowych dostaw.

Zapraszamy na ostateczną wyprzedaż. Osobom zainteresowanym zakupem "hurtowym", za który uznajemy każde zamówienie przekraczające 1.200 zł, zaoferujemy dodatkowy rabat. W uwagach do zamówienia wystarczy wpisać hasło: Hurtowy Rabat, a po potwierdzeniu dostępności produktów, zmienimy łączną wartość zamówienia.

Zapraszamy serdecznie! Warto kupić na zapas spodniebutypolarykoszulkikurtki przeciwdeszczowe i softshelle, bo dzieci rosną bardzo szybko, a Sklep Małego Wędrownika niedługo zostanie zamknięty.


Zapraszamy do Sklepu Małego Wędrownika!

czwartek, 1 czerwca 2017

Góry z dziećmi - ruszyła wakacyjna wyprzedaż! 

Wakacje rozpoczną się niemal za kilka dni i plany wakacyjne niedługo się spełnią. Pora więc sprawdzić w szafach, czy mali wędrownicy nie wyrośli ze swojej ubiegłorocznej wyprawki. Aby ułatwić kompletowanie garderoby i sprzętu wysokiej jakości - obniżyliśmy ceny! Zapraszamy do Sklepu Małego Wędrownika - spodnie, buty, polary, koszulkikurtki przeciwdeszczowe i softshelle!  Niech nadchodzące wakacje będą radosne i bezpieczne!

W Sklepie ProMonte.pl prezentujemy sprawdzone modele, które możemy polecić wiedząc, że dziecku będzie w nich wygodnie i bezpiecznie.


Spodnie trekkingowe dla dzieci
To nasze dzieci są naczelnymi Testerami produktów ze Sklepu Małego Wędrownika. Z radością sprawdzają wytrzymałość materiałów na brudzenie, ocieranie i wodę. Takie testy, podczas wspólnych rodzinnych wypraw, umożliwiają nam podejmowanie właściwych decyzji w zakresie oferty Sklepu.










Buty trekkingowe
Dbałość o bezpieczeństwo Małego Wędrownika wymaga wybrania dla niego ubrania i sprzętu najwyższej jakości. Trudno osiągnąć tę jakość za niską cenę. 







Sklep Małego Wędrownika ProMonte.pl to miejsce, w którym można znaleźć kompletne wyposażenie na wędrówkę daleką i bliską. ProMonte.pl to sklep turystyczny dla dzieci, które zarażone pasją aktywnego spędzania czasu zasługują na odzież outdoorową najwyższej jakości.



wtorek, 9 maja 2017

Softshell dla amatora

Co to jest softshell, wie każdy profesjonalny turysta – choć opinie w szczegółach znacznie się różnią. Ale amator, dla którego obce są specjalistyczne określenia tkanin, membran i innych podobnych, też chciałby wiedzieć, dlaczego warto wybrać tę, a nie inną kurtkę.

Softshell Marmot Approach
Zatem co to jest softshell? Wikipedia podaje, że jest to grupa tkanin stosowanych do szycia głównie odzieży turystycznej. Potocznie przyjmuje się, że softshell to kurtka wykonana z elastycznych, oddychających, odpornych na ścieranie z zewnątrz i ocieplających wewnątrz tkanin.
Ważnym elementem softshelli jest wiatroodporność i wodoodporność. Ich stopień różni się w zależności od marki i typu odzieży.


Wybierając kurtkę softshellową należy pamiętać, że podawany przez producenta stopień odporności na wodę nie jest wystarczający na ulewy. O ile większość dobrych softshelli ma tzw. DWR - trwałą wodoodporność  - powodującą spływanie kropli z tkaniny, to jednak przy naprawdę dużym natężeniu deszczu ten typ odzieży wymaga wspomagania typową kurtką przeciwdeszczową. Jeżeli jednak zdecydujemy się na połączenie tych obu warstw, wówczas warunki stawiane kurtce przeciwdeszczowej ograniczymy rzeczywiście do odporności na wodę i naturalnie oddychalności.

Softshell Salewa Stubai
Kurtki softshellowe mogą, choć nie muszą mieć kaptura. Zakładając, że w przypadku ulewnego deszczu trzeba będzie i tak posiłkować się kurtką przeciwdeszczową, nie ma potrzeby ubierania dwóch kapturów. Ale jeśli spotka nas mżawka, kaptur może być przydatny. Cóż, zawsze trzeba dokonać wyboru, na czym nam bardziej zależy…
Softshell Salewa City

Od kilku już lat  możliwości softshelli, pierwotnie wykorzystywanych w zaawansowanej turystyce górskiej, zauważają popularni producenci odzieży sportowej. Kupić softshell można już nie tylko w popularnych marketach sportowych, ale również w innego rodzaju sklepach. Jakość tych kurtek będzie bardzo różna. Stopień wodoodporności może radykalnie zmniejszyć się po pierwszym praniu kurtki. Zbyt cienki softshell może nie ochronić przed wiatrem w oczekiwanym stopniu. Wyjątkiem będą specjalne lekkie kurtki typu light softshell.



Jakie - poza turystycznym - jest wykorzystanie softshella? Ten typ kurtki sprawdzi się świetnie o każdej porze roku. Wiosną i jesienią spełni dobrze role ocieplenia i ochrony przed deszczem. Latem będzie odpowiedni w każdy z chłodniejszych dni, gwarantując jednocześnie dobrą wentylację. Zimą softshell można z powodzeniem ubierać idą na narty, pamiętając o wcześniejszej ciepłej warstwie np. polarze.
Zdecydowanie można polecić softshell, jako kurtkę do szkoły. Nie zaszkodzi jej przecież przypadkowe zrzucenie z wieszaka i kontakt z podłoga w szatni ....

Sklep Małego Wędrownika rekomenduje spakowanie softshella do każdej wakacyjnej torby!

piątek, 31 maja 2013

Góry z dzieckiem - kije trekkingowe dla dzieci

Ostatnimi czasy na szlakach coraz częściej spotykamy wędrowników z kijkami trekkingowymi. Wiele osób być może zastanawia się, czy kijki są potrzebne, czy to tylko nowa moda wprowadzona przez producentów sprzętu?

Użyteczność kijków nie powinna budzić wątpliwości. Odciążają stawy, szczególnie podczas zejścia z góry. Pomagają utrzymać równowagę, na przykład na mokrej trawie czy w błocie. Są bezcenną pomocą, gdy wędrujemy z dziećmi.


Gdy niesiemy malucha w nosidełku i "słodki ciężar" zachwieje naszą równowagą, kij pomoże ją utrzymać. Kiedy zaś Mały Wędrownik zaczyna stawiać pierwsze samodzielne kroki na szlaku, zazwyczaj trzeba go trochę ciągnąć pod górę. Wtedy kijek dodaje nam sił i zdecydowanie łatwiej podciągnąć siebie i malucha.


Kije trekkingowe są potrzebne nie tylko dorosłym, dzieciom również się przydają. Ponieważ kije posiadają regulowaną długość (skręcane lub z zewnętrzną blokadą), maluchy mogą używać "dorosłych" kijków w minimalnym rozmiarze. Jednak warto skorzystać z oferty producentów dedykowanej specjalnie dla Małych Wędrowników.

Salewa Kids Pole to kije trekkingowe o łatwej regulacji wysokości od 72 cm do 120 cm.

Kije są dwusegmentowe. Długość każdego kija reguluje się poprzez skręcenie segmentów względem siebie. W dolnej części kija znajduje się miarka (od 85 cm co 5 cm), która pozwala na szybkie ustawienie wymaganej wielkości kija. Po ustawieniu wysokości kije należy zablokować, aby w przypadku oparcia się swoim ciężarem, dziecko nie złożyło kijka, co mogłoby spowodować utratę równowagi.

Wielkość uchwytów dopasowana jest do dziecięcej ręki. Zabezpieczeniem przed wyślizgnięciem się kijka i zgubieniem go jest pasek na nadgarstek przy uchwycie. Pasek posiada regulowaną klamerką długość. 


Istotna dla malucha jest waga kijków. Niespełna 200 g (185g) dla każdego z kijów to niezbyt wygórowana waga, więc noszenie takiego lekkiego kija nie zmęczy dziecka.

Kijki posiadają regulację długości nie tylko dla dopasowania do wzrostu dziecka. W każdym miejscu, w którym bardziej potrzebne są ręce, niż kijki oraz tam, gdzie przeszkadzałyby, kijki należy złożyć i przytroczyć do plecaka. Niestety długość kijków po złożeniu tj. 72 cm nie pozwala na swobodne umocowanie do małego, dziecięcego plecaka. Jednak do większego plecak np. Tatonka Yukon Junior można już kije z powodzeniem przytroczyć do specjalnego mocowania. 

Kije trekkingowe mogą być używane nie tylko latem w górach. Spacery w głębokim śniegu będę dużo łatwiejsze i przyjemniejsze, gdy Mały Wędrownik dostanie do rąk kijki.



piątek, 10 maja 2013

Góry z dzieckiem - buty małego wędrownika

Zanim wybierzemy się w góry szczegółowo planujemy trasy górskich wycieczek. Zaplanujmy się również odpowiedni strój na wyprawę.

Najważniejszym elementem stroju są buty. Jakkolwiek by nie bagatelizować i nie umniejszać ich wagi, odpowiednie obuwie jest podstawą bezpiecznej wyprawy. 


Buty do wędrowania po górskich ścieżkach powinny być odpowiednio giętkie. Zbytnie ograniczenie swobody ruchu stopy powoduje szybkie zmęczenie nóg i dokuczliwy ból. Buty nie mogą być jednak zbyt elastyczne, ponieważ muszą dobrze stabilizować stopę.




Wymagane unieruchomienie zapewnia w szczególności wyprofilowana podeszwa, która chroni również palce i piętę. Sportowe buty lub tenisówki mają zazwyczaj zbyt miękką podeszwę, aby wygodnie chodzić po kamiennych ścieżkach. Klapki i sandałki zdecydowanie należy pozostawić w domu, poruszanie się w nich w górach nie jest ani wygodne, ani bezpieczne. 

Podeszwy butów trekkingowych powinny charakteryzować się dużą przyczepnością, trwałością oraz odpornością na ścieranie. Szczególnie ważne jest, aby podeszwa nie ślizgała się po podłożach takich, jak skała, śnieg, strumyk, błoto. Powinny być również lekkie, by noga nie męczyła się nadmiernie podczas długiej wędrówki.


Buty trekkingowe powinny być sznurowane, aby we właściwy sposób zapewnić podparcie stopie. Idealnym rozwiązaniem są stopery na sznurowadłach, które zapobiegają ich rozwiązywaniu. 



Wybierając buty należy również zwrócić uwagę na materiał, z którego wykonano cholewkę. Dla większej wygody cholewka powinna być oddychająca i wodoodporna


Stopy różnią się od siebie nie tylko długością, ale również szerokości i wysokością. Dlatego bardzo ważna jest również wewnętrzna wkładka, dzięki której możliwe jest indywidualne dopasowanie buta. Dzieci mają zazwyczaj stopy znacznie węższe niż dorośli. Dlatego też nawet wtedy, gdy ich stopy osiągają już "dorosły" rozmiar, nadal potrzebują butów dedykowanych dzieciom. Trekkingowe buty dziecięce mają swój własny unikalny kształt. 

Na wycieczki w doliny oraz po łagodnym terenie wystarczające będą buty niskie, poniżej kostki. Wysokie buty niezbędne są do wypraw w wyższe partie gór. Jednak dzieci częściej niż dorośli potrzebują butów ze wzmocnieniem kostki. Dlatego też na górskim szlaku znacznie bezpieczniejsze będą dla nich buty z wysoką cholewką.
Zapraszamy do Sklepu Małego Wędrownika

środa, 25 lipca 2012

Tatry z dziećmi - spacer Doliną Kościeliską

Tatrzańska Dolina Kościeliska to idealne miejsce do spacerów z dziećmi w każdym wieku. Stanowi również część wielu tras w wyższe partie gór. Dodatkową atrakcją jest udostępniona do zwiedzania Jaskinia Mroźna. Wszystko to powoduje, że Dolina jest jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc w Tatrach. Bywa więc w niej bardzo tłoczno.

Dolina Kościeliska ma ok. 9 km długości. Jej dnem płynie Potok Kościeliski. Łatwy dostęp do niego w wielu miejscach umożliwia odpoczynek na brzegu oraz ulubione przez dzieci moczenie nóżek i zabawę kamyczkami.

Wycieczkę rozpoczynamy w Kirach, dojeżdżamy tu busem lub podobnie, jak w przypadku Doliny Chochołowskiej własnym samochodem. Przy wejściu do Doliny kupujemy bilet do TPN, stawiamy pieczątkę w książeczce i ruszamy zielonym szlakiem.

Droga jest w przeważającej części płaska lub z niewielkim wzniesieniem. Dlatego też wielu rodziców decyduje się na przyjazd z dziecięcymi wózkami. Z myślą o tych rodzicach, przygotowano dzisiejszą propozycję, która nie obejmuje tras do Jaskini Mroźnej, Wąwozu Kraków i Smreczyńskiego Stawu.  

Zaraz po rozpoczęciu wędrówki dochodzimy do skalnego zwężenia Niżnej Bramy Kościeliskiej. Po jej minięciu wchodzimy na polanę nazwaną Wyżnią Kirą Miętusia. Prowadzony jest na niej tzw. wypas kulturowy, napotykamy więc tutaj stada owiec. Stoi w tym miejscu bacówka, w której wyrabiane są oscypki, bunc i żentyca. Kupione w tym miejscu z pewnością są świeżo zrobione.

 
Potok Kościeliski przecina zielony szlak w siedmiu miejscach, w każdym przechodzimy po małych mostkach. Pozwólmy policzyć małemu wędrownikowi wszystkie mostki w drodze na Halę Ornak


Po ok. godzinie dochodzimy do Polany Pisanej, popularnego miejsca odpoczynku przy Potoku. Tu kończą swą trasę dorożki konne. Pozostało już tylko ok. trzech kwadransów, aby dojść do schroniska na Hali Ornak









Schronisko na Małej Polance Ornaczańskiej jest małe i w sezonie zawsze zatłoczone. Jednak przed nim ustawione są liczne ławy, zatem jest sporo miejsca na odpoczynek. 





Droga powrotna do Kir zajmie nam niewiele mniej czasu - w sumie ok. 1,5 godz. Chyba, że poddamy się urokom przyrody i będziemy się częściej zatrzymywać. Ponieważ trasa jest - mimo swej długości - naprawę niemęcząca, pozwólmy dzieciom przyglądać się potokowi, skałkom, licznym kwiatom i owadom. Pozwólmy nawet powdrapywać się na małe skałki wzdłuż szlaku, a z pewnością będą wyprawę tę pamiętać lepiej.

Łączny czas przejścia ok. 3 godz 15 min.




 Oprac. z pomocą przewodnika ExpressMap "Tatry Zachodnie polskie i słowackie".



poniedziałek, 23 lipca 2012

Tatry z dziećmi - Trzydniowiański Wierch - Dolina Chochołowska

Dolina Chochołowska jest największą z polskich dolin tatrzańskich. Jej długość wynosi ok.10 km. Leży nieco na uboczu, ale ze względu na stosunkowo łatwy dostęp do schroniska na Polanie Chochołowskiej jest popularnym miejscem wycieczek dla rodzin z małymi dziećmi. Dużą część trasy można bowiem przejechać dziecięcym wózkiem, choć naturalnie wygodniejszy będzie wózek z dużymi kołami.

Wejście do Doliny Chochołowskiej rozpoczynamy na Siwej Polanie. Można dojechać tu busem, ale ponieważ przejazd jednej osoby kosztuje 8 zł w jedną stronę, tańszy będzie przejazd własnym samochodem, nawet biorąc pod uwagę cenę parkingu na Siwej Polanie: 20 zł za cały dzień.

Zaraz po wejściu do Doliny i kupieniu biletu wstępu (okazja do zrobienia pieczątki), możemy zdecydować, czy dalszą drogę pokonujemy w całości pieszo, czy choć w części skorzystamy z możliwości jazdy rowerem (również z fotelikami dla najmłodszych) lub ciuchcią, czyli kolejką turystyczną, która dojeżdża do Polany Huciska. W ciuchci przewidziano miejsca dla wózków, zatem często korzystają z niej rodzice z najmłodszymi turystami.

Droga pieszo przez całą Dolinę trwać będzie ok. dwóch godzin. Jeśli skorzystamy z ciuchci, pojedziemy 10 min. a 1 godz 15 min będziemy musieli przebyć pieszo. Wypożyczonym rowerem dojedziemy w okolice wejścia do Doliny Starorobociańskiej i do przejścia pozostanie jeszcze ok. 40 min.

Spacer przez Dolinę Chochołowską na Polanę spodoba się małym wędrownikom z kilku powodów: w wielu miejscach można dotknąć Chochołowskiego Potoku, z dużym prawdopodobieństwem spotkamy się w wypasanymi w Dolinie owieczkami, a w pobliżu schroniska możemy schować się w pasterskich szałasach.

Nieco starszym wędrownikom można natomiast zaproponować zdobycie ciekawego szczytu w Tatrach Zachodnich Trzydniowiańskiego Wierchu.  

Trzydniowiański Wierch ma dwa wierzchołki. Niższy ma wysokość 1758 m.n.p.m. Na południe, ok. 150 m od niego w południowej grani znajduje się drugi wierzchołek o wysokości 1762 m n.p.m.


Dojść do Trzydniowiańskiego Wierchu można z Doliny Chochołowskiej przez Dolinę Trzydniówka czerwonym szlakiem. Od Polany Huciska po ok. 30 min marszu skręcamy w las. Na szczyt dotrzemy w czasie ok. dwóch godzin, chyba że będziemy potrzebować dłuższych przerw, co jest niewykluczone. Pierwsza część trasy jest bowiem dość stroma, wiedzie przez zarośniętą lasem Trzydniówkę. Potem jest dużo łagodniej, stromo robi się dopiero przed drugim wierzchołkiem Trzydniowiańskiego.

Po dojściu na szczyt czekają nas dwie niespodzianki: pierwsza to łączka, na której można wygodnie odpocząć, druga to widoki. Z wierzchołka pięknie prezentują się Kominiarski Wierch, Ornak, Wołowiec i Rakoń.  

Z Trzydniowiańskiego Wierchu schodzimy nadal czerwonym szlakiem do Doliny Jarząbczej. Początkowa stromizna dość szybko łagodnieje, a droga staje się przyjemnym spacerem. Po godzinie dochodzimy do początku Szlaku Papieskiego. Oznakowana kolorem żółtym trasa upamiętnia krótki spacer, jaki odbył Papież Jan Paweł II w 1983r. podczas swojego pobytu w Tatrach. Po 30 min spaceru dochodzimy do drogi, którą w ciągu 10 min. dochodzimy do schroniska na Polanie Chochołowskiej, które jest największym schroniskiem w polskich Tatrach. Mały wędrownik otrzyma tu kolejną pieczątkę, a może i odznakę?

Droga powrotna ze schroniska na Siwą Polanę zajmie nam ok. 1,5 godz. Czas ten możemy skrócić wracając bryczką lub w części trasy rowerem lub ciuchcią.
 
Sam spacer Doliną Chochołowską nie wymaga szczególnego przygotowania. Jednak część drogi jest bardzo kamienista i chodzenie po niej w butach bez twardej podeszwy może powodować znaczne uciążliwości.


Jeśli zaś zdecydujemy się również na podejście na Trzydniowiański Wierch, konieczne jest poważniejsze przygotowanie, zarówno buty, jak i standardowy niezbędnik turysty górskiego: kurtka przeciwdeszczowa, nakrycie głowy i dodatkowa ciepła warstwa na wypadek ochłodzenia na wysokości ponad 1700 m.n.p.m.  





niedziela, 22 lipca 2012

Tatry z dziećmi - Przełęcz pod Kopą Kondracką

Przełęcz pod Kopą Kondracką znajduje się na głównym grzbiecie Tatr, a wyprawa na Przełęcz należy do wycieczek niemalże wysokogórskich. Przełęcz znajduje się bowiem na wysokości 1863 m.n.p.m. 

Trasa nie jest nadmiernie obciążająca, jednak pokonanie części może być dość trudne dla niewprawionych małych wędrowników. Dlatego też raczej można oszczędzić w niej udziału przedszkolakom. 

W planach pierwotnie było dziś dojście z Kużnic na Halę Kondratową niebieskim szlakiem, co powinno zająć ok. 70 min. Tę trasę z powodzeniem polecamy nawet najmłodszym, ponieważ jest to łatwy spacer, który zakończyć można w schronisku. Droga powrotna do Kuźnic zajmuje ok. 55-60 min. Ten spacer wzbogaci książeczkę małego wędrownika o dwie pieczątki: wejściową do TPN oraz ze schroniska na Hali Kondratowej.

 

Z Hali Kondratowej na Przełęcz pod Kopą Kondracką prowadzi zielony szlak, a droga zajmuje ok. 1 godz. 20 min. Większość trasy pokonujemy kamiennymi schodami - uwaga na mokre kamienie - ułożonymi na stoku, nie ma więc w żadnym miejscu przepaści i wyłącznie spora różnica poziomów (530 m) może zniechęcić małych turystów.


Kiedy jednak podjechaliśmy dziś rano do Kuźnic busem, okazało się, że przed kasami do Kolei Linowej na Kasprowy Wierch nie kłębi się, jak co dzień, tłum turystów. Awaria? Nie, to nieciekawe warunki pogodowe zniechęciły tłumy. Ale nas nie zraziły chmury na Kasprowym. Prognoza przewidywała małe zachmurzenie i brak opadów, więc pełni nadziei na rozpogodzenie uznaliśmy, że równie dobrze możemy dojść na Przełęcz pod Kopą Kondracką z Kasprowego Wierchu.

Na Kasprowym powitała nas niska temperatura (3 st. C), co nie jest niczym nadzwyczajnym na wysokości 1987 m.n.p.m. Wprawdzie bywają dni, gdy temperatura wynosi nawet kilkanaście stopni, jednak średnia lipca wynosi ok. 10 st. C. Dlatego też nawet wjeżdżający Koleją, planujący wyłącznie spacer po Kasprowym, powinni być na zimno przygotowani. Żadne sandały i klapki nie przydadzą się na wysokości blisko dwóch tysięcy metrów. Potrzebne są ciepłe buty, polar, kurtka i czapka. 



My na chłody byliśmy przygotowani. Ubrani w polary, softshelle i przeciwdeszczowe kurtki  ruszyliśmy czerwonym szlakiem prosto w chmury. Bardzo kiepska widoczność nadal nas nie zrażała.  




Szlak prowadzący granią przez Goryczkowe Przełęcze nad Zakosy i Świńską, przez Pośredni Goryczkowy Wierch i Goryczkową Czubę, w normalnych warunkach atmosferycznych pozwala podziwiać rozległe widoki na Tatry Wysokie. Jednak chmury, które zaległy dziś nad Tatrami ograniczyły widoczność i nie pozwoliły na oglądanie panoramek. Przyjemność z wyprawy utrudniała wilgotność z chmur, drobny deszczyk oraz miejscami bardzo silny wiatr.

Droga z Kasprowego Wierchu do Przełęczy pod Kopą Kondracką zajęła zgodnie z planem półtorej godziny. Należało skorzystać z okazji i wejść na Kopę Kondracką, co powinno było zająć w obie strony ok. 40 min. Jednak na Przełęczy widoczność spadła do kilku metrów, zerwał się silny wiatr i... poddaliśmy się. Wędrowanie po górach to przyjemność, ale nie zabawa. Gdy wędruje się z dziećmi, tym bardziej należy mieć na uwadze ich umiejętności w trudnych warunkach pogodowych. 

 Z Przełęczy pod Kopą Kondracką ruszyliśmy więc w drogę powrotną w dół zielonym szlakiem na Halę Kondratową. 

źródło: Wikipedia


Na Przełęczy okazało się, że niezbędna w górach jest mapa. 




Przy tak małej widoczności i braku oznaczenia, które właśnie zniknęło z drogowskazu, nawet nie wiedzielibyśmy, gdzie jest zielony szlak. 


Droga w dół po mokrych kamieniach trwała godzinę. Dopiero po ok. 45 min. wyszliśmy z chmury i zobaczyliśmy z daleka schronisko na Hali Kondratowej. W schronisku zrobiliśmy małą przerwę (pieczątki!) oraz ruszyliśmy z powrotem do Kuźnic.

Wyprawa mimo przebiegu nie całkiem zgodnego z planem, była udana. Mali wędrownicy dali sobie radę w niełatwych warunkach. Jednak planując taką wyprawę z dziećmi, trzeba mieć na uwadze, że nie mogą to być zupełne maluchy, ale turyści co najmniej w wieku szkolnym.


sobota, 21 lipca 2012

Tatry z dziećmi - wycieczki w okolice - Jaskinia Bielańska

Urozmaicanie pobytów w Tatrach polega nie tylko na zwiedzaniu zamków, ale również na zabawach w speleologów. Aby obejrzeć naprawdę ciekawe jaskinie, trzeba wybrać się na Słowację, ponieważ u naszych sąsiadów jest ich ponad 6200. Naturalnie nie wszystkie są udostępnione do zwiedzania, jednak zwiedzenie kilkunastu najciekawszych pozostanie na długo w pamięci. 


Jaskinia Bielańska położona jest w odległości ok. 20 km  od granicy Polski na Łysej Polanie i należy do najczęściej odwiedzanych jaskiń. Dużą grupę zwiedzających stanowią Polacy, dla których przewodnik słowacki odtwarza podczas zwiedzania nagrania lektora polskiego. 


Bardzo łatwo jest trafić do jaskini, gdyż parking w pobliżu jest dobrze oznaczony i zazwyczaj pełen samochodów. Z parkingu czeka nas wędrówka w górę trwająca ok. 20-25 min. Po drodze mijamy kilka przyrodniczych tablic informacyjnych.

Jaskinia Bielańska otwarta jest latem w godz 9:00 - 16:00 codziennie oprócz poniedziałków.

Wg. oficjalnych informacji zwiedzanie odbywa się o pełnych godzinach. Na szczęście jednak, w przypadku wielu chętnych, przewodnicy oprowadzają grupy ok. sześćdziesięcioosobowe nawet co kwadrans. Szkoda, że informacji takiej zabrakło na tablicy informacyjnej przy parkingu. 

Zwiedzanie odbywa się z przewodnikiem i trwa ok. 1,5 godz. Robienie zdjęć (również telefonem) i nagrywanie dozwolone jest wyłącznie po dokonaniu dodatkowej opłaty. Po zapłaceniu 10 euro otrzymujemy naklejkę na aparat lub kamerę.

Jaskinia ma długość 3829 m, a różnicę wysokości 168 m. Trasa zwiedzania obejmuje jednak tylko ok. 1200 m i ponad 700 schodków. Temperatura w jaskini wynosi ok.5-6 st. C, a wilgotność względna wynosi ok. 90-97 %.



Ze względu na warunki panujące w jaskini koniecznie należy się ciepło ubrać. Zalecany jest polar i kurtka przeciwdeszczowa, woda często kapie na zwiedzających. Potrzebne jest również kryte obuwie z nieślizgającymi się podeszwami. Przydaje się - szczególnie dzieciom - czapka lub chustka na głowę i kaptur.


Dodatkowe informacje znaleźć można na stronie Zarządu Jaskiń Słowackich.
 






Każdy czas jest dobry na zwiedzanie jaskini, gdy chcemy zrobić przerwę w wyprawach górskich, a upał daje się we znaki. Gdy pada deszcz i wyjście w góry jest ryzykownym rozwiązaniem, wygodnie jest schować się w jaskini przed ulewą.


piątek, 20 lipca 2012

Tatry z dziećmi - wycieczki w okolice - Stara Lubownia

Pobyt z dziećmi w górach wymaga od nas sporo inwencji. Rzadko kiedy bowiem, dzieci są w stanie znieść codzienne wyprawy w góry. Trzeba więc urozmaicać wakacje wycieczkami w okolice, zaś zwiedzanie zamków interesuje większość maluchów.


Zamek w słowackiej Starej Lubowni udostępniony jest do zwiedzania od wielu już lat. Jednak dopiero w 2008 rozpoczęto prace remontowe oraz przygotowano ciekawe ekspozycje. 
Niespodzianki czekają nas na każdym kroku.



W kasie wraz z biletem otrzymujemy przygotowaną po polsku informację ułatwiającą zwiedzanie zamku, jeśli lubimy oglądać ekspozycję we własnym tempie. Jednak istnieje możliwość poznania historii zamku wraz przewodnikiem, który oprowadza polskie grupy.  Zwiedzanie jest tym ciekawsze, że losy zamku wielokrotnie tworzyli polscy królowie i magnaci. Ostatnimi właścicielami zamku do roku 1945 byli Zamoyscy.

 
Warto jest pokonać 107 schodków i wejść na zamkową wieżę. Widok z wieży, zwłaszcza podczas dobrej pogody, rekompensuje wysiłek.






Oprócz ciekawych wnętrz i zrekonstruowanych pomieszczeń, dla zwiedzających przygotowano również występ sokolników. 

 
Niezapomniane, zarówno przez dzieci, jak i dorosłych będą kilkudziesięciominutowa prezentacja umiejętności stylowo ubranych sokolniczek oraz możliwość zrobienia sobie zdjęcia z sokołem na ręku.


W sumie pobyt na zamku zajmuje ok. 2 godz. Jeśli skorzystamy z możliwości zagrania ogromnymi szachami, z pewnością zostaniemy na zamku nieco dłużej.

Obok zamku znajduje się Skansen Lubowniański. Przy wejściu do Skansenu otrzymamy - podobnie jak na zamku - informację o ekspozycji przygotowaną w języku polskim. 

Warto obejrzeć domy mieszkalne: wójta, rolnika, pasterza. Dzieciom spodoba się "kącik dziecinny" oraz szkoła. Dorośli z zainteresowaniem obejrzą wnętrze starej cerkwi greckokatolickiej. Zwiedzanie Skansenu trwa ok. 30-45 min.


Godziny otwarcia, ceny biletów i aktualności zawarte są na stronie Lubowniańskiego Muzeum.

Droga z Zakopanego do Starej Lubowni zajmuje ok. 1,5 godz, jeśli nie napotkamy po drodze korków. Jeśli granicę przekraczać będziemy na Łysej Polanie, drogę mogą nam utrudnić liczne samochody udające się do Palenicy Białczańskiej z turystami do Morskiego Oka. Jeżeli zdecydujemy się na przejazd przez Jurgów, spowolnić nas mogą korki na Zakopiance. 


Zamek w Starej Lubowni zdecydowanie warty jest obejrzenia. Chwilę odpoczynku pomiędzy wyprawami w góry, można spędzić właśnie na Słowacji.


czwartek, 19 lipca 2012

Tatry z dziećmi - Dolina Strążyska - Dolina Białego

Kiedy dzieci zmęczone są długą wyprawą poprzedniego dnia, warto przejść się na krótki spacer Doliną Strążyską i pozwolić im pomoczyć nóżki przy wodospadzie Siklawica

Wejście do Doliny Strążyskiej znajduje się na końcu ulicy Strążyskiej we wschodniej części Zakopanego. Można tu dojechać samochodem  i pozostawić go na parkingu lub skorzystać z miejskiego busa. Do Doliny dojeżdża bus nr 12, który co godzinę odjeżdża spod Dworca. Możemy również dojść tutaj Drogą pod Reglami od Wielkiej Krokwi.

Przy wejściu do Doliny w budce TPN kupujemy bilet do parku i stawiamy pieczątkę w książeczce GOT lub stempelkowym notesie. 

Spacer Doliną jest bardzo przyjemny, teren wznosi się bardzo łagodnie, szum Strążyskiego Potoku uspokaja. Dzieci znoszą tę drogę świetnie, gdyż tylko liczne kamienie pod stopami przypominają nam o tym, że jesteśmy w górach. Mimo że wybraliśmy się tylko na spacer, sandały i klapki powinny zostać w domu. Lekkie i niskie buty trekkingowe lepiej sprawdzą się w tym kamienistym terenie. 

Po 35 min. dochodzimy do skrzyżowania szlaków na Polanie Strążyskiej. W prawo odchodzi czerwony szlak na Giewont, my dalej kierujemy się żółtym szlakiem, aż do końca Doliny. Tuż za skrzyżowaniem można przysiąść na drewnianej ławeczce i zajrzeć do małej... Herbaciarni. Po krótkim odpoczynku wyruszamy w stronę wodospadu. Droga zajmie nam 15 min. i nadal nie będzie nas męczyć dużymi stromiznami.


Siklawica
Wodospad Siklawica opada z dwóch prawie pionowo nachylonych ścian. Łączna wysokość wodospadu wynosi 23 metry (wysokość ściany dolnej wynosi 13 m, a ściany górnej 10 m). Po niewielkich opadach deszczu, górna jego część staje się prawie niewidoczna.

Przy wodospadzie warto zatrzymać się dłuższą chwilę. Mali wędrownicy mogą zdjąć górskie buty i pomoczyć nóżki w zimnym potoku i poszukać najładniejszych kamyczków.

Droga powrotna do Polany Strążyskiej zajmuje również 15 min, zaś powrót do wejścia do Doliny trwa ok.30 min. Jeśli jednak pogoda i humor nadal dopisują, warto wrócić do Zakopanego Doliną Białego

Z Polany odchodzi w górę czarny szlak do Doliny Białego i na Sarnią Skałę. Ten fragment drogi może nas nieco zmęczyć. Droga jest dość stroma, jednak ilość świetnie radzących sobie z nią maluszków, napawa optymizmem. Po 40 min. dochodzimy na Czerwoną Przełęcz

Jeśli mamy jeszcze dość siły, warto z tego miejsca wdrapać się na Sarnią Skałę. Droga zajmie nam najwyżej 10 min, a widok z Sarniej, m.in. na bliski Giewont, zrekompensuje wszelki trud. 




U podnóża Sarniej Skały widoki są równie ładne, a wiatry mniejsze. Na Sarniej zazwyczaj mocno wieje, więc koniecznie trzeba pamiętać o dodatkowym, ciepłym okryciu np. softshellu.



Zejście z Sarniej Skały zajmuje podobnie ok. 10 min. i po krótkiej chwili ponownie jesteśmy na Czerwonej Przełęczy. Stąd żółtym szlakiem schodzimy początkowo stromym, potem dość łagodnym zejściem do Doliny Białego.

Przez tę Dolinę przepływa Biały Potok, który nazwę zawdzięcza  białym wapieniom na dnie. Długość Białego Potoku wynosi około 4,5 km.Wśród tatrzańskich potoków wyróżnia się największym średnim spadkiem (do 187 m/km).

Po 40 min. spokojnego marszu, docieramy do wejścia do Doliny. Wzbogaceni o kolejny stempelek w książeczce, wędrujemy jeszcze 10 min. i docieramy do Wielkiej Krokwi. Skocznia o każdej porze roku robi niesamowite wrażenie. Omijając liczne sklepiki z pamiątkami, spokojnie dochodzimy do centrum Zakopanego.

Cały spacer bez dłuższych postojów zajmie nam niespełna 3 godz, jeśli zdecydujemy się na wersję krótszą wyłącznie Doliną Strążyską wówczas tylko 1,5 godz. Ilość i długość przerw zależy tylko od nas i małych wędrowników. Należy przy tym pamiętać, że jeśli znajdą się chętni do brodzenia w potoku, przyda się nam mały, szybkoschnący ręczniczek do wytarcia nóg.